U źródeł wody życia

 

Moja stała rubryka
na str.4 w nowojorskim
tygodniku Kurier Plus

70.Festiwal Kultury Polskiej 2000 PDF Drukuj Email

 

Maspeth - Festiwal - Konkurs malowania na asfalcie VI Festiwal Kultury Polskiej rozpoczęły dzieci konkursem muzyki chopinowskiej. W ogóle, dzieciom poświęcono wiele uwagi w czasie festiwalu, również i z tego względu, że festiwal organizowany jest przez Polską Szkołę przy parafii św. Krzyża, która liczy ponad 400 uczniów. Dzieci można było zobaczyć wszędzie, z wyjątkiem stoisk piwnych, te miały swoich zagorzałych zwolenników wśród dorosłych. Dzieci czuły się bardzo swobodnie. Wychodziły na scenę tańczyły i skały razem z artystami, którym wcale to nie pomagało, ale w czasie festiwalu daje się maluchom szansę poczucia się prawdziwymi artystami. Jeden z nich, wyglądający na sześć lat, podjechał małym rowerkiem przed scenę, chwycił za nogawkę Grzegorza Heromińskiego, mówiąc: „Popilnuj mi roweru”.

Wszyscy byliśmy zaskoczeni, łącznie z panem Grzegorzem, ale jak przystało na dobrego artystę pan Grzegorz inteligentnie włączył to zdarzenie do swego świetnego programu satyrycznego. Ale na tym nie koniec. Po kilkunastu minutach wraca ten chłopiec i wręcza artyście 5 dolarów za pilnowanie. Zaiste, ma on wyczucie nowojorskich realiów; lepiej zapłacić 5 dolarów za pilnowanie, aniżeli wracać piechotą do domu.

 

Barwne, pełne ekspresji widowisko przygotowały dzieci z Klubu Tanecznego Józefa Pałki. Kilkudziesięciu małych tancerzy, w kolorowych strojach dało pokaz tańca towarzyskiego. Można było nasycić oko i ucieszyć serce.


Ważnym wydarzeniem dla dzieci jest już od sześciu lat konkurs malowania na asfalcie. W tym roku ponad 100 małych artystów zamieniało czarną powierzchnię asfalu w kolorową mozaikę. Dzieci były oceniane w dwóch kategoriach wiekowych; 4-6 i 7-11 lat. W grupie młodszej pierwsze miejsce zajęła Jessica Zarówny, która namalowała polskiego orła, za krajobrazy, dom i kwiaty Filip Trzeciak zdobył drugie miejsce, zaś trzecie miejsce przypadło w udziale Michaelowi Klimkiewicz, za bardzo ciekawe i kolorowe abstrakcje. W grupie starszej zwyciężył Filip Tobiasz, który namalował samolot LOTu, jak i też inne środki lokomocji. Łukasz Sowiński za łany zboża przytykane czerwonymi makami i błękitnymi chabrami zdobył drugie miejsce. Marta Domańska namalowała Syrenę warszawską i zajęła trzecie miejsce. Nad całością czuwała znana malarka, Teresa Rysztof. Ona też przygotowała wystawę Młodych Talentów. Młodzi artyści: Annna Baumiller, Matthew Kaźmierski, Marek Kwiatkowski, Agnieszka i Aleksandra Rysztof zaprezentowali bardzo dojrzałe i ciekawe prace artystyczne w malarstwie, fotografii i grafice, zaprezentowano także wystawę bardzo urokliwych prac dziecięcych z kółka artystycznego prowadzonego przez Teresę Rysztof.

 

Nie zabrakło atrakcji dla dorosłych. Zabawa sobótkowa na placu szkolnym, w czasie, której był konkurs wianków świętojańskich zakończyła się w niedzielę o drugiej nad ranem. A już o drugiej po południu na tym samym placu do tańca przygrywał zespół Paradise. W czasie tego popołudnia wystąpiła także Randia, gwiazda cygańskiej piosenki, oraz nasi miejscowi artyści. Katarzyna Ziółkowska w ludowym stylu zaprezentowała specjalnie na tę okazję napisane przyśpiewki o życiu Polonii, a później śpiewała i recytowała własną poezję. Zasłuchanie i łza w oku były znakiem, że poezja ta trafiała do serc słuchaczy. Bardzo udany koncert przygotował zespół muzyczny Te Deum. Nie zabrakło także tańców ludowych w wykonaniu zespołu folkolorystycznego Polonez Dance.

 

Oficjalnego otwarcia dokonała pani Konsul Bogusława Roszko. Bardzo pozytywnie odebrano jej obecność na Festiwalu jak i też słowo, jakie skierowała do zebranych.

 

Z rokiem na rok przybywa uczestników, w tym roku zamknięto ulicę, i okazało się, że i tak było za mało miejsca. To świadczy o sukcesie tego przedsięwzięcia. Na ten sukces zapracowało wielu ludzi. Obecny proboszcz parafii św. Krzyża Peter Zendzian jest otwarty i życzliwy dla polskości, to jest podstawowy warunek organizacji takich imprez. Słowa uznania należą się komitetowi organizującemu festiwal z Waldemarem Rakowiczem dyrektorem Polskiej Szkoły na czele i tym wszystkim, którzy poświęcili wiele pracy i czasu w przygotowaniu tego festiwalu. Słowa podziękowania należą się także sponsorom i mediom polonijnym, to także dzięki nim mogliśmy tak okazale świętować dni polskiej kultury w Maspeth.

                                                                                                                     2000 r.
 

 
Odsłon : 1861325