U źródeł wody życia

 

Moja stała rubryka
na str.4 w nowojorskim
tygodniku Kurier Plus

Okruchy mądrości
1225. Moc sakramentu pojednania PDF Drukuj Email

Dr Tissot, znany szwajcarski lekarz, mimo, że był protestantem, to jednak bardzo cenił uzdrawiającą moc pojednania z Bogiem w formie praktykowanej w kościele katolickim. Pewnego razu został wezwany do poważnie chorej kobiety. Gdy dowiedział się, że jest katoliczką zawołał księdza, który wysłuchał spowiedzi i udzielił namaszczenia chorej. Po spowiedzi kobieta opanowała swój leki przed śmiercią, odzyskała wewnętrzny pokój. Następnego dnia ustąpiła zabójcza gorączka. A po niedługim czasie kobieta wróciła do zdrowia. Dr Tissot opowiadając o tym przypadku zawsze z szacunkiem dodawał: „Zauważcie moc sakramentu pojednania w katolicyzmie”.

 
1224. Tak trudno przebaczyć PDF Drukuj Email

W lutym 2000 roku w czasie manewrów wojskowych na Morzu Japońskim amerykańska łódź podwodna zderzyła się z japońskim szkoleniowym kutrem rybackim. W wyniku tego zderzenia zginęło 5 nauczycieli i 4 studentów. Po przeprowadzeniu dochodzenia udzielono nagany dowódcy łodzi podwodnej Scottowi Waddle a poszkodowanym rodzinom wysłano listy przepraszające podpisane przez najwyższe osobistości rządu amerykańskiego. Także dowódca łodzi Waddle wysłał do rodzin ofiar osobiste listy z przeprosinami. Czuł jednak, że powinien zrobić coś więcej. Dwa miesiące przed Bożym Narodzeniem Waddle, jako cywil udał się do Japonii, gdzie planował spotkać z rodzinami i znajomymi ofiar. Była to bardzo trudna podróż. Niektóre rodziny odmówiły spotkania. Szkoła nie chciała się zgodzić, aby ją odwiedził. Ostatecznie pozwolono na złożenie wieńca pod pomnikiem upamiętniającym 9 śmiertelnych ofiar tej kolizji. Rodzina, przyjaciele, dowódcy odradzali Waddlemu tę podróż. Ale on przyrzekł sobie, że osobiście przeprosi rodziny. I chciał tego za wszelką cenę dotrzymać. „Chciałem, aby wiedzieli, że moje przeprosiny, moje wyrzuty sumienia i ból z powodu tego wypadku były szczere i chociaż jest niemożliwe zrozumienie ich ogromnego bólu, to jednak chciałem, aby mnie zrozumieli jako człowieka, że im bardzo serdecznie współczułem”. Waddle rozmawiał przez dwie i pół godziny z matką, która straciła swojego syna w tym wypadku. Powiedział później, że było to spotkanie fizycznie i psychicznie wyczerpujące, ale konieczne dla uleczenia ran. Waddli spotkał także studenta, który ocalał z tego wypadku. Czuł się on winny za śmierć swego przyjaciela. Uważał, że to on powinien zginąć a nie jego przyjaciel. „Podzieliłem się z nim przeżyciami. Podobnie jak on straciłem serdecznego przyjaciela ze szkoły. Nie ma takiego dnia, kiedy z żoną patrzymy na naszą córkę, abym nie pomyślał o pustce rodziców, którzy tracą swoje ukochane dziecko”.

 
1223. Świat jest większy, aniżeli nasze serce PDF Drukuj Email

John Drinkwater w sztuce pt. „Abraham Lincoln” w jednej ze scen przedstawia rozmowę z czasów wojny domowej w Ameryce prezydenta Lincolna z kobietą, która była zagorzałą przeciwniczką konfederatów i zwolenniczką armii Unijnej, której przewodził Lincoln. Lincoln mówił o zwycięstwie nad wojskami Konfederatów. Armia Konfederatów straciła 2700 żołnierzy, a wojska Unii tylko 800 żołnierzy. Podekscytowana kobieta powiedziała: „Jakże to wspaniale zwycięstwo, panie prezydencie”. Lincoln był zaskoczony jej reakcją, powiedział. „Ależ proszę pani, 3500 ludzi straciło swoje życie”. „Panie prezydencie, nie może pan tak mówić, dla nas liczy się tylko życie tych 800 naszych żołnierzy”- odpowiada kobieta. Lincolnowi opadły ręce, powoli i dobitnie powiedział: „Proszę pani, świat jest większy, aniżeli pani serce”.

 
1222. Bóg jest wszędzie PDF Drukuj Email

Pewien mężczyzna często wychodził daleko do lasu. Jego przyjaciel był ciekawy, co on tam robi. I pewnego razu poszedł za nim. Bardzo się zdziwił, gdy go zobaczył siedzącego w zadumie na zwalonym pniu. „Co ty tu robisz”- zapytał. „Modle się”- usłyszał odpowiedź. „Dlaczego jednak przyszedłeś aż tak daleko?- pyta dalej przyjaciel. „”Ponieważ w tym miejscu czuję szczególną bliskość Boga”- odpowiada. „Czy nie możemy odnaleźć Boga wszędzie, czy ten sam Bóg nie jest w każdym miejscu?” – pada pytanie. „To prawda Bóg jest wszędzie, ale ja nie jestem wszędzie”- odpowiada modlący się mężczyzna.

 
1221. Chłód w kabinie PDF Drukuj Email

Niezbyt rozgarnięty pilot wsiadł do helikoptera, aby wykonać pierwszy samodzielny lot. Koledzy obserwowali go z dołu. Nagle helikopter runął na ziemię. Nieprzytomnego pilota zabrano do szpitala. Po odzyskaniu przytomności koledzy pytają, co się stało, dlaczego zatrzymało się śmigło. Co zrobiłeś? „Nic takiego”- odpowiada ranny pilot- „Poczułem chłód w kabinie i wyłączyłem wiatrak”.
Niektórzy ludzie zachowują się jak nierozgarnięty pilot; wyłączają śmigło, które według nich jest źródłem przykrych doświadczeń... i spadają na ziemię. Czasami da się ich odratować, czasami- nie. Rolę tego wyłącznika może pełnić narkotyk, alkohol itp.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 232
Odsłon : 1429607