U źródeł wody życia

Niedziela Palmowa PDF Drukuj Email

 

BOŻY PLAN MIŁOŚCI

********************************************************************************************************************

Złota Brama- przez nią Jezus wjeżdżał do Jerozolimy Jezus ruszył na przedzie zdążając do Jerozolimy. Gdy przyszedł w pobliże Betfage i Betanii, do góry zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: „Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie oślę uwiązane, którego nikt jeszcze nie dosiadł. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego odwiązujecie, tak powiecie: «Pan go potrzebuje»”. Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: „Czemu odwiązujecie oślę?” Odpowiedzieli: „Pan go potrzebuje”. I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zbocza Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno: „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach”. Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: „Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom”. Odrzekł: „Powiadam wam, jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą”.
                                                                                                                           Łk 19,28-40

****************************************************************************************************

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Łukasza

Jezus przed Piłatem
E. Starsi ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie powstali i poprowadzili Jezusa przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: T. Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków Cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza - Króla. E. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział mu: + Tak, Ja nim jestem. E. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: I. Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. E. Lecz oni nastawali i mówili: T. Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. E. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem
Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jaki znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem
Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Wysokiej Rady oraz lud i rzekł do nich: I. Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod, bo odesłał Go do nas; a oto nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

Jezus odrzucony przez swój naród
E. A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: T. Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza. E. Był on wtrącony do więzienia za jakiś rozruch powstały w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: T. Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go. E. Zapytał ich po raz trzeci: I. Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. E. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za rozruch i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa
Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: + Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? E. Prowadzono też dwóch innych, złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie
Gdy przyszli na miejsce, zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: + Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. E. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu
A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wielkiej Rady drwiąco mówili: T. Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. E. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: T. Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. E. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest król żydowski.

Dobry łotr
Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu:
I. Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. E. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: I. Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. E. I dodał: I. Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. E. Jezus mu odpowiedział: + Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Śmierć Jezusa
E. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: + Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. E. Po tych słowach wyzionął ducha. Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po śmierci Jezusa
Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: T. Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. E. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.
Łk 23,1-49

**************************************************************************************************

W kalendarzu liturgicznym Kościoła niektóre niedziele są tak bogate w treść, że jedna nazwa nie jest w stanie jej pomieścić. Do takich należy szósta niedziela Wielkiego Postu. Znana jest jako Niedziela Palmowa, Niedziela Męki Pańskiej, a ludowa, tradycja polska nazywa ją Niedzielą Kwietną, Wierzbową.

Najczęściej, niedziela ta wypada w okresie, gdy wiosenne podmuchy są zbyt słabe, aby na dobre przepędzić odchodzącą zimę. W kościołach dawnej Polski, często nie ogrzewanych, panoszył się jeszcze zimowy chłód. Ale tej niedzieli, w kościele nie czuło się zimy, tylko wiosnę. Każdy trzymał w ręku kolorową palmę, która pachniała budzącą się do życia wiosenną zielenią. Kwietnia Niedziela zamieniała kościół w kolorowy ogród kwiatów. Każdy region Polski miał sobie właściwą formę palmy. Jednym z najważniejszych elementów palmy były wierzbowi witki ze srebrnymi baziami, które przy późnej Wielkanocy pokryte były żółtym pyłkiem. Według tradycji ludowej poświęcone palmy nabierały szczególnej mocy; połknięte bazie- chroniły od chorób gardła i suchot, zatknięte na rogu pola- chroniły rośliny przed szkodnikami, a ustawione w oknie podczas burzy- odwracały pioruny. Po Mszy uderzano się nimi nawzajem, życząc sobie zdrowia, bogactwa i urodzaju.

Prawdziwy sens obrzędu poświęcenia palm wyjaśnia nam liturgia Niedzieli Palmowej. Na wstępie, której kapłan zwraca się do wiernych tymi słowami: „Drodzy bracia i siostry, przez czterdzieści dni przygotowywaliśmy nasze serca przez modlitwę, pokutę i uczynki chrześcijańskiej miłości. W dniu dzisiejszym gromadzimy się, aby z całym Kościołem rozpocząć obchód misterium paschalnego. Dzisiaj Chrystus wjechał do Jerozolimy, aby tam umrzeć i zmartwychwstać. Wspominając to zbawcze wydarzenie, z głęboką wiarą i pobożnością pójdźmy za Panem, abyśmy uczestnicząc w tajemnicy Jego krzyża, dostąpili udziału w zmartwychwstaniu i życiu”.

Następnie, słuchamy fragmentu Ewangelii o triumfalnym wjeździe Jezusa do Jerozolimy. Na drodze przejazdu Jezusa rozścielano płaszcze, zrywano gałązki palm i rzucano pod Jego nogi wołając: „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach.” Nasze, polskie palmy podobne do jerozolimskich tylko z nazwy, mają takie samo przeznaczenie jak te sprzed dwóch tysięcy lat. Oddajemy Chrystusowi cześć jako Królowi i Zbawcy. Wiemy jednak więcej niż tłumy wiwatujące na cześć Jezusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy; wiemy, że Jezus przez mękę, śmierć dokonał naszego zbawienia i stał się królem naszych serc.

Ewangelia o cierpieniu i śmierci Jezusa jest najważniejszą częścią liturgii słowa na Niedzielę Męki Pańskiej. Rozważanie Męki nie koncentruje się na samym cierpieniu, lecz kieruję naszą uwagę na miłość Boga do człowieka, który z miłości do nas bierze krzyż na swe ramiona i umiera na wzgórzu Golgoty. Różnymi drogami dochodzimy do doświadczenia i zrozumienia tej prawdy. Poniższy przykład jest jedną z wielu dróg.

W kancelarii dyrektora, w jednej ze średnich szkół w Teksasie stał, jakby nie pasujący do całości, stary fotel na biegunach. Martin, dyrektor szkoły, mówiąc na temat tego „antyku” przytoczył historię z lat swego dzieciństwa. Pewnego wieczoru babcia opowiedziała mu historię ukrzyżowania Jezusa. Chłopiec był bardzo poruszony, nie mógł usnąć, całą noc myślał o cierpieniach Jezusa. Wczesnym rankiem wspiął się na krzesło i zdjął ze ściany krzyż i położył na podłodze. Następnie zaczął wyciągać gwoździe z rąk i nóg Jezusa. A gdy nic z tego nie wychodziło zaczął płakać. Płacz usłyszała babcia i przyszła do pokoju chłopca. Zobaczyła krzyż na podłodze. „Co się stało”- pyta. Chłopiec łkając mówi. „Babciu, babciu. Ja chciałem uwolnić Jezusa. Ukrzyżowanie Jego jest niesprawiedliwe. To niesprawiedliwe.” Babcia wzięła go na ręce, usiadła na fotelu, który do dziś jest w kancelarii dyrektora, i zaczęła go pocieszać. Następnie powiedziała: „Kochany, ja wiem, że jesteś za mały, aby zrozumieć powody ukrzyżowania Jezusa. Ale pewnego dnia zrozumiesz wszystko. Przyjdzie dzień, kiedy ukrzyżowanie nie będzie czymś okropnym. Zobaczysz, że jest ono czymś wspaniałym, ponieważ będzie ci przypominać jak bardzo Jezus ukochał ciebie”. „Ten poranek, gdy siedziałem na kolanach babci, w tym fotelu był moim pierwszym krokiem do zrozumienia niezgłębionej miłości Boga w tajemnicy ukrzyżowania..” (por. Mark Link, S.J. , Sunday Homilies)

Rozważanie Męki Pańskiej kieruje do wiernych potrójne przesłanie miłości. Pierwsze. Bóg umiłował każdego z nas. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół”. Drugie. Bóg wzywa nas, abyśmy wzajemnie się miłowali. „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem”. Trzecie. Prawdziwa miłość wymaga nieraz cierpienia i poświęcenia. „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje”.

 
Odsłon : 261463