U źródeł wody życia

2 niedziela zwykła PDF Drukuj Email

 

Odkrywanie Boga

********************************************************************************************************************

Tyberiada - Kościół św. Piotra Rybaka Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi, to znaczy: Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. 
Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza”, to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz się nazywał Kefas”, to znaczy: Piotr (J 1,35-42).

****************************************************************************************************

Irving Haris w książce pt. „On mnie dotknął” opisał historie ludzi, którzy w swoim życiu w sposób nadzwyczajny doświadczyli obecności Boga. Jednym z nich jest pisarz i mówca Bruce Larson. W czasie II wojny światowej walczył w Europie. Po zakończeniu działań wojennych pozostał przez pewien czas w Niemczech. Mówiąc o swoim życiu w tych dniach tak napisał: „Czułem się jakbym pływał w morzu zgnilizny. Najgorszym było to, że czułem tę zgniliznę w swoim wnętrzu”. Poczucie pustki i obrzydzenia do świata zdominowało jego życie. Czas wojny spowodował zagubienie wiary w Boga. Pewnej nocy stojąc na warcie w zbombardowanym budynku Bruce zrzucił karabin z ramienia i oparł go o ceglany mur. Wyrzucił papierosa i padł na kolana. Następnie spojrzał w niebo, na którym zobaczył miliony gwiazd przeświecających przez ruiny zbombardowanego budynku. Po czym skierował ku niebu żarliwą modlitwę: „Panie, jeśli naprawdę jesteś tam, i jeśli naprawdę troszczysz się o mnie, zstąp na ziemię i weź w opiekę moje życie.”

To był początek gruntownej przemiany wewnętrznej. W następnych tygodniach Bruce doświadczył cudu w życiu duchowym. Jego materialistyczne wartościowanie i cele zostały zastąpione duchowymi. Rozpoczął życie, jako nowy człowiek. W czasie tej nocy, spędzonej w zbombardowanym budynku w Stuttgarcie Bruce spotkał Jezusa. Spotkał tak jak św. Andrzej Apostoł w dzisiejszej Ewangelii, i podobnie jak św. Andrzej Apostoł zapytał: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” A Jezus odpowiedział: „Chodź a zobaczysz”. Bruce poszedł za Nim.

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych ta przemiana wewnętrzna zaczęła owocować, zmieniając jego odniesienie do bliźniego. O swoich przeżyciach, po latach tak pisze: „Z pierwszych miesięcy po moim powrocie pamiętam bardzo dokładnie moje spacery ulicami miasta. Czułem, że znam najważniejszy sekret życia-, że Jezus Chrystus chce żyć w nas i z nami, chce dzielić z nami swoje życie.... „Kiedy wędrowałem ulicami miałem ochotę dzielić się z nieznajomymi moim sekretem. Polecałem Bogu w cichej modlitwie mijanych przechodniów, a były ich setki każdego dnia”. Bruce, podobnie jak św. Andrzej Apostoł chciał się dzielić z innymi prawdą, jaką odnalazł w Jezusie Chrystusie.

W różnych okolicznościach i na różnych drogach odkrywamy Boga. Odkrywamy, jeśli jesteśmy otwarci na działanie Jego łaski. A gdy to odkrycie doprowadzi nas do autentycznego spotkania z Nim, wtedy nic nas nie powstrzyma od pójścia za Nim. Bo w Nim jest pełnia życia. Ta pełnia domaga się dzielenia Dobrą Nowiną z innymi. I tak jak rybacy znad jeziora Galilejskiego stajemy się apostołami Chrystusa na miarę naszych czasów i naszych możliwości (z książki „Ku wolności).
 

 
Odsłon : 261450