|
Mędrcy i gwiazda wiary
****************************************************************************************************
Betlejem - Pole Pasterzy - Mur rozdzielajacy Palestynę i Izrael
|
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. |
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny. (Mt 2,1-12).
****************************************************************************************************
W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Kościół utrzymuje i naucza, że naturalnym światłem rozumu ludzkiego można z rzeczy stworzonych w sposób pewny poznać Boga, początek i cel wszystkich rzeczy” (nr 36). Takie stwierdzenie ma swoje podstawy w Biblii. Słowa z listu św. Pawła do Rzymian są jednym z wielu takich przykładów: „Od stworzenia świata niewidzialne Jego (Boga) przymioty- wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1, 19-20). W tym duchu święty Augustyn inspirowany pięknem świata i słowem Bożym powie: „Zapytaj piękno ziemi, morza, powietrza... zapytaj piękno nieba... zapytaj wszystko co istnieje, jest jakby wyznaniem. Kto uczynił to całe piękno poddane zmianom, jeśli nie Piękny, nie podlegający żadnej zmianie”.
Kontynuując tę myśl, można by przytoczyć całą plejadę najwybitniejszych uczonych, którzy przez zgłębianie tajemnic świata materialnego i odkrywanie jego piękna umacniali swoją wiarę w Boga, Stwórcy całego Wszechświata. Należy do nich wybitny uczony Izaak Newton, który między innymi sformułował powszechne prawo ciążenia. Zapisał on te słowa: „To cudowne ułożenie słońca, planet i komet może być tylko dziełem Istoty wszechmocnej i rozumnej. A jeśli każda gwiazda jest ośrodkiem systemu podobnego do naszego to na pewno wszystko zostało urządzone według podobnego planu i wszystko musi być poddane jednej i tej samej Istocie. Ta Istota nieskończona rządzi wszystkim... Bóg jest Istotą najwyższą, wieczną, nieskończoną...”
Mędrcy ze wschodu ujrzeli gwiazdę na niebie i ona stała się bodźcem podjęcia podróży do Betlejem. Możemy się domyślać, że byli oni w pewnym sensie uczonymi swoich czasów. Wpatrywali się w niebo usiane rojem gwiazd. Jego piękno i ogrom sprawiały, że wielbili Stwórcę tych wspaniałości i szukali coraz pełniejszego z Nim kontaktu. Zapewne też słyszeli o oczekiwaniach Narodu Wybranego na Mesjasza. Nowa gwiazda, którą zauważali na niebie stała się dla nich znakiem narodzenia oczekiwanego Króla. W tym wypadku nie jest ważna kwestia astronomicznych dywagacji, kiedy i gdzie się ta gwiazda pojawiła, jakiej była wielkości itp. Ważne, że w duszy Mędrców, zwanych także Królami zapłonęło światło, które do dziś nazywamy gwiazdą betlejemską. Kto ją zauważy w swojej duszy i podąża za nią, wcześniej czy później spotka swego Zbawiciela.
Droga Mędrców porównywana jest często z drogą naszej wiary, która prowadzi nas do coraz pełniejszego spotkania z Chrystusem. Poszukajmy zatem tych podobieństw. Mędrcy byli ludźmi otwartymi na Boga i przeczuwali Jego obecność w otaczającej ich rzeczywistości. Jak nigdy dotąd widzimy jak wielki i wspaniały jest Wszechświat. Możemy dostrzec w tym Boży palec. Gdy Mędrcy zauważyli szansę pełniejszego spotkania z Bogiem, zostawili wszystko i za przewodem gwiazdy wyruszyli w nieznane. Na drodze naszego życia pojawia się wiele szans pełniejszego poznania i umiłowania Boga. Czy zawsze je wykorzystujemy? Mędrcy na drodze napotykają wiele trudności, spotykają podstępnych ludzi. Herod chce wykorzystać ich informacje, aby zgładzić Nowonarodzonego. Mędrcy jednak bardziej wsłuchują się w boże natchnienia niż przebiegłe słowa Heroda. Na drodze naszej wiary także spotkamy ludzi, którzy podstępnym słowem chcą zabić w nas wiarę. Wtedy trzeba ze zdwojoną energią wsłuchiwać się w to, co mówi do nas Bóg. Ewangelia mówi, że w pewnym momencie znikła gwiazda prowadząca Mędrców. Wtedy rozpytują oni o Mesjasza, szukają jakby po omacku. W naszym życiu przychodzą momenty, kiedy gwiazda naszej wiary blednie. A wtedy nie można rezygnować z wytrwałego szukania. Mędrcy, pokonując wiele trudności docierają w końcu do Betlejem i w małym Dziecięciu rozpoznają obiecanego Mesjasza i ofiarują mu złoto, kadzidło i mirrę. We śnie ukazuje im się anioł, który mówi, aby wrócili do domu inną drogą. Z pewnością chodzi o to, aby nie zatrzymali się w pałacu Heroda, który wykorzystałby otrzymane wiadomości przeciw Jezusowi. Można to także zinterpretować inaczej. Autentyczne spotkanie z Chrystusem odmienia tak nasze życie, że kroczymy jakby inna drogą. Wędrujący Mędrcy ze Wschodu są zaproszeniem dla każdego z nas, abyśmy wybrali się razem z nimi w drogę prowadzącą do Boga.
Posłuchajmy rosyjskiej legendy, która może być dla nas ostrzeżeniem, abyśmy nie przegapili okazji spotkania z Bogiem. Befana szorując garnki w kuchni zobaczyła przez okno przejeżdżających koło jej domu trzech siwych mędrców; Kacpra, Melchiora i Baltazara. „Dokąd tak zdążacie czcigodni mężowie” –zapytała Befana. Baltazar odpowiedział: „Jedziemy do Betlejem. Otrzymaliśmy wspaniałą wiadomość, że narodził się tam w stajni Chrystus Król”. „Pozdrówcie go ode mnie”- powiedziała Befana. Kasper uśmiechając się do niej powiedział: „Wybierz się z nami, aby pozdrowić Dzieciątko”. „O jakże byłabym szczęśliwa, gdybym mogła się z wami udać w podróż, ale teraz nie mogę, tyle mam do zrobienia w domu. Muszę wpierw posprzątać i odkurzyć dom”. Wtedy Melchior zwrócił się do niej słowami: „W takim razie ofiaruj jakiś dar dla Nowonarodzonego”. „Z wielka przyjemnością posłałabym dar dla Dziecięcia. Ale wcześniej muszę jeszcze pocerować wiele ubrań i napalić w piecu. I gdy tylko upiekę chleb zaraz przygotuje poduszeczkę i kołdrę dla Dziecięcia. Gdy wykonam te wszystkie prace natychmiast wybiorę do Nowonarodzonego Króla”- odpowiedziała Befana. Tymczasem trzej mędrcy odjechali.
Befana pracowała dzień i noc, poczym z podarkiem w ręku dla Jezusa ruszyła w drogę. Ale nie mogła jednak odnaleźć karawany mędrców, a sama nie wiedziała, gdzie Jezus jest położony. Szukała wszędzie, ale bez skutku. Do dziś, szczególnie w okresie Bożego Narodzenia Befana szuka Mędrców, niosąc dary dla Dzieciątka. Błąka się jak bezdomna, mimo, że wcześniej dom był dla niej oczkiem w głowie. Z sercem pełnym niepokoju i ze spóźnionym darem stuka do drzwi każdego domu i woła: „Dobrzy ludzie, dzwony już biją. Zatrzymajcie się na chwilę, odłóżcie swoje zajęcia i przyjmijcie miłość”.
W Uroczystość Objawienia Pańskiego, w tradycji polskiej znanej także jako Uroczystość Trzech Króli w kościołach świecimy dary jakie przynieśli trzej Mędrcy Jezusowi: złoto jako symbol władzy królewskiej, kadzidło – symbol bóstwa i mirrę jako zapowiedź śmierci Jezusa. Święcimy także kredę, którą na odrzwiach naszych domów wypisujemy inicjały trzech Króli i cyfry zbliżającego się Nowego Roku K+M+B+2003. Przypomina nam to wezwanie do ciągłego szukania Boga.
Ewa Ferenc w swojej książce „Polskie tradycje świąteczne” podaje także jeszcze inne napisy i ich znaczenie. C+M+B+2003. Symbole te tłumaczy się następująco: C- cogito- dowiaduję się, poznaję Chrystusa, tak jak trzej Mędrcy. M-matrimonium- małżeństwo, gody w Kanie Galilejskiej, pierwszy cud Jezusa; B- baptismus – chrzest Jezusa w Jordanie. Święty Augustyn tłumaczy to tak: Christus Multorum Benefaktor- Chrystus dobroczyńcą wielu. I ostatnie tłumaczenie, jako życzenia noworoczne: Christus Mansioni Benedicat- Niech Chrystus błogosławi temu domowi ( z książki „Nie ma innej Ziemi Obiecanej”) .
|