U źródeł wody życia

Aby mądrzej żyć PDF Drukuj Email

 

Myśli - Zdarzenia - Przypowieści - Przykłady.                                                                                                              

Str. 280 Sandomierz www.wds.pl

  

 

Ręce matki

 

Ze ściśniętym sercem wszedłem do kaplicy szpitalnej. Śmiertelna cisza. Położyłem swoją dłoń na jej splecionych rękach. A krople łez jak paciorki różańca, którym oplecione były jej ręce spadały na ziemię. Czas się zatrzymał. Przez następne dwa dni często wpatrywałem się w te ręce, a tuż przed zamknięciem wieka trumny ucałowałem je najserdeczniej jak tylko mogłem. Były to ręce mojej mamy. Na tych rękach widać było ślady ciężkiej pracy. I to czyniło je najpiękniejszymi w świecie. Z każdego zniekształcenia emanowała miłość. Patrząc na nie widziałem jej poświecenie, zapracowanie, aby niczego nam nie brakowało. Te opadające ze zmęczenia ręce miały jeszcze siłę, aby nas przygarnąć, przytulić, kreślić znak krzyża na naszych czołach. Te ręce mówiły o najcudowniejszych wartościach, jakie zawierają się w słowie „matka”. Takie ręce nigdy nie umierają, miłość, jaką niosą dosięga najdoskonalszej Miłości- Chrystusa, w którym jest życie i zmartwychwstanie

 

Chrzest dr. Nathansona

 

9 grudnia, 1996 roku w katedrze św. Patryka na Manhattanie, z rąk kardynała Johna J. O’Connora dr. Nathansona przyjął chrzest. Bernard Nathanson był profesorem w Cornel University. Jest on laureatem wielu nagród. W latach sześćdziesiątych działał aktywnie na rzecz zniesienia zakazu aborcji. Po zdobyciu doskonalszej aparatury medycznej i obejrzeniu przebiegu aborcji na monitorze przeżył szok i postanowił walczyć o życie dzieci nienarodzonych. Chrzest dr Nathansona był uwieńczeniem długiego procesu wewnętrznej przemiany. W jednym ze swoich wywiadów powiedział: „Przemiana ta przyniosła mi pełnię pokoju i wewnętrzną ulgę”. Mówiąc o przyjęciu katolicyzmu, stwierdził, że duży wpływ na podjęcie tej decyzji wywarła książka pt. „Słup ognia”, którą napisał inny nawrócony Żyd- Karl Stern.
Uczciwe wykorzystanie osiągnięć naukowych odprowadziło go do poznania prawdy i spotkania Chrystusa, który przynosi pełnię pokoju.

 

 

Jest ktoś, kto zapali światło

 

Grupa turystów zwiedza słynne Carlsbad Caverns w Nowym Meksyku. Nagle, gdy znaleźli się w jednej z olbrzymich podziemnych grot, gaśnie światło. Wśród zwiedzających, pogrążonych w ciemnościach turystów było dwoje dzieci; ośmioletni chłopiec i pięcioletnia dziewczynka. Przerażona dziewczynka zaczyna głośno płakać. Jej ośmioletni brat pociesza ją tymi słowami: „Nie przejmuj się, Amy. Na górze jest człowiek, który wie jak ponownie włączyć światło”.
W naszym życiu bywają chwile, kiedy ogarnia nas zwątpienie, bezsens lub przygniata nas cierpienie, czujemy jakby zamykał się przed nami horyzont i ciemność spowijała wszystko. Warto wtedy pamiętać, że jest Ktoś na górze, kto może ponownie zapalić dla nas światło.

 
Odsłon : 231928