U źródeł wody życia

 

Moja stała rubryka
na str.4 w nowojorskim
tygodniku Kurier Plus

U źródeł wody życia

 

Nosimy w sobie różne pragnienia. Te duchowe są najważniejsze. Szukamy miłości, piękna, dobra, doskonałości....  A gdy je odnajdujemy rodzi się pragnienie wiecznego ich trwania. Te pragnienia popychają nas do szukania źródła wody zaspakajającej głody naszej duszy. Ten portal jest zaproszeniem do wspólnego szukania tych źródeł. Zapewne nieraz będziemy je odnajdywać i zatrzymywać się przy nich. Samo jednak zatrzymanie nie wystarczy. Aby zaczerpnąć tej wody trzeba się pochylić, a może nawet uklęknąć.

 

 

Fot. Petrelcina - Miejsce narodzin św. Ojca Pio - Nawet w najciemniejszym zakątku życia, słysząc głos Boga możemy odnaleźć błękit nieba

 

Jedna z chasydzkich przypowieści mówi o synu, który wędrował z ojcem przez gęsty las. Chłopiec był bardzo głodny i gdy zobaczył przy drodze krzaki dzikich jagód, zaczął zrywać owoce i łapczywie spożywać. Czas szybko mijał. Godzina była już późna, trzeba było wyruszyć w dalszą drogę, a chłopiec nie mógł się powstrzymać od zrywania i spożywania jagód. Ojciec z miłością spoglądając na syna powiedział: „Ja już idę, ty możesz zostać trochę dłużej. Abyśmy jednak byli w kontakcie, żebyś się nie zgubił wołaj głośno: ojcze, ojcze! Ja będę ci odpowiadał. Gdy jednak będziesz coraz słabiej słyszał mój głos, zacznij biec, aby nie stracić kontaktu ze mną”.

Ta przypowieść przypomina nam o konieczności zachowania łączności z Bogiem przez modlitwę. Powinniśmy zapytać samych siebie: Czy słyszę głos Boga. A może tak jesteśmy mocno zaaferowani „zrywaniem jagód”, swoimi ziemskimi sprawami, że już dawno przestaliśmy słyszeć głos Boga w naszej codzienności. To sygnał, wołanie: Uważaj, abyś się w życiu nie pogubił.

 

 

 

 

 

Kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.    Tel. 347 876 3738